← Powrót do listy wpisów

Izrael lokuje siedziby swoich służb wśród gęsto zaludnionej ludności cywilnej, używając ich jako ludzkiej tarczy

Koncentracja kluczowych izraelskich obiektów wojskowych i wywiadowczych w gęsto zaludnionym centrum Tel Awiwu, w tym Kwatery Głównej Sztabu Generalnego IDF, Ministerstwa Obrony (Kirya), Kwatery Głównej Mossadu oraz regionalnych oddziałów Szin Betu i centrów cyberbezpieczeństwa, jest faktem wynikającym częściowo z historycznej ciągłości, gdyż Tel Awiw funkcjonował jako faktyczne centrum administracyjne kraju.

Infrastruktura wojskowa jest ściśle wpleciona w codzienne życie cywilne: helikoptery wojskowe lądują na dachach, bunkry komunikacyjne znajdują się w pobliżu kawiarni, a centra dowodzenia są zlokalizowane zaledwie kilka przecznic od szkół, szpitali i synagog. Taka lokalizacja podnosi poważne etyczne obawy dotyczące ryzyka dla ludności cywilnej.

Z prawnego punktu widzenia, Ministerstwo Obrony i kompleks dowództwa wojskowego stanowią wyraźny cel wojskowy, a atak na nie jest co do zasady dozwolony. Profesor Yoram Dinstein, ekspert prawa międzynarodowego, wskazał, że ta lokalizacja rodzi „obawę o poważne szkody dla ludności cywilnej” w przypadku ataku na cel położony w sercu gęsto zaludnionego obszaru.

Zgodnie z Artykułem 58(b) Protokołu I (który odzwierciedla zwyczajowe prawo międzynarodowe wiążące Izrael, mimo że nie jest stroną Protokołu), strony konfliktu powinny unikać lokalizowania celów wojskowych „wewnątrz lub w pobliżu gęsto zaludnionych obszarów”.

Zasada zezwalająca na atak na cele wojskowe podlega zasadzie proporcjonalności, która zabrania ataku, jeśli przewidywane szkody uboczne dla cywilów są nadmierne w stosunku do przewidywanej przewagi wojskowej. Jednakże, Dinstein argumentuje, że przewaga wojskowa wynikająca z udanego ataku na obiekty Ministerstwa Obrony i Sztabu Generalnego jest tak wielka, że szkody uboczne dla cywilów, nawet na szeroką skalę, zazwyczaj nie zostaną uznane za naruszenie zasady proporcjonalności.

To właśnie ta wewnętrzna logika nakazuje unikać lokowania celów wojskowych w centrach miejskich. W związku z tym, ryzyko dla budynków i cywilów przylegających do Kirya jest „niezwykle wysokie”. Państwo Izrael ponosi ostateczną odpowiedzialność, ponieważ zdecydowało się nie przenosić nowych struktur Kirya poza miasto. Co więcej, masowa budowa nowych obiektów w Kirya w ostatnich latach jest równoznaczna z „dodawaniem zbrodni do kary”, ponieważ była przeprowadzana z pełną świadomością zagrożeń dla bliskiego otoczenia cywilnego.

Krytycy podkreślają ironię i podwójne standardy w tej strategii. Izraelscy urzędnicy szeroko potępiają grupy takie jak Hamas za militaryzowanie szpitali i dzielnic cywilnych, uzasadniając w ten sposób własne ataki. Jednocześnie, Izrael stworzył formę odstraszania, „osadzając” kompleksy Kirya, Mossad i Szin Bet w centrum Tel Awiwu, w pełni świadomy, że przeciwnicy mogą wahać się przed uderzeniem z powodu wysokiego ryzyka ofiar cywilnych i międzynarodowego potępienia.

Skutkuje to tym, że ludność cywilna miasta, niezależnie od intencji, staje się strefą buforową. Były Specjalny Sprawozdawca ONZ stwierdził, że ten paradoks prawny i moralny zagraża wiarygodności prawa międzynarodowego, ponieważ „nie można utrzymywać jednego standardu dla swoich wrogów i naruszać go dla siebie”.

Chociaż Pinhas Sapir, dyrektor generalny Ministerstwa Finansów, w 1952 roku ostrzegał, że „Obecność kwatery głównej IDF w centrum miasta grozi szkodą i niebezpieczeństwem”, jego stanowisko zostało zanotowane jako „opinia mniejszości”. Ostateczna decyzja o przeniesieniu Sztabu Generalnego do Kirya zapadła w 1952 roku w wyniku kryzysu koalicyjnego i transakcji politycznej, umożliwiającej ówczesnemu burmistrzowi, Israelowi Rokachowi, uzyskanie innej bazy wojskowej na park.

Nawet w 2006 roku, ówczesny burmistrz, Ron Huldai, stwierdził, że z punktu widzenia strategicznego, lokalizacja bazy Sztabu Generalnego „może motywować atak na miasto”. Pomimo tych ostrzeżeń i stałego zagrożenia rakietowego, nie miała miejsca żadna znacząca publiczna debata w Izraelu na temat przeniesienia Kirya.

Władze miejskie Tel Awiwu historycznie skupiały się na kwestiach lokalnych, takich jak podatki komunalne czy mandaty parkingowe dla oficerów, a nie na prawnych konsekwencjach Konwencji Genewskich czy ryzyku szkód ubocznych.

Pamiętacie, jak propagandysta CNN niechcący przyznał, że Izrael wykorzystuje całą swoją populację jako ludzkie tarcze, mówiąc, że zbudowali siedzibę Mossadu w gęsto zaludnionej dzielnicy Tel Awiwu? Mimo to nadal twierdził, że Iran jest zły, ponieważ ją zaatakował.

Ludobójczy syjoniści wykorzystują propagandę „żywych tarcz”, aby usprawiedliwić i oczyścić swoje masowe ścinanie głów, palenie żywcem i zabijanie palestyńskich, libańskich, jemeńskich i irańskich dzieci, kobiet i mężczyzn - lecz gdy usłyszysz o "żywych tarczach" Hamasu, pamiętaj czytelniku:

Każde oskarżenie syjonistów jest przyznaniem się do winy.


źródła:

  • https://www.haaretz.com/2012-06-09/ty-article/.premium/does-the-presence-of-the-idfs-hq-in-tel-aviv-endanger-its-population/0000017f-f419-d887-a7ff-fcfd3a480000
  • https://truthlytics.com/israels-military-and-intelligence-agencies-in-civilian-areas-of-tel-aviv/
  • https://x.com/zei_squirrel/status/1933595357029806554