Koncepcja „Wielkiego Izraela” (Eretz Yisrael HaShlema) to pojęcie od dawna obecne w żydowskiej tradycji religijnej, ale również w niektórych nurtach politycznego syjonizmu. Pojawia się ono w kontekście zarówno ideologicznym, jak i strategicznym, i bywa przywoływane jako wyraz ambicji terytorialnych państwa Izrael.
Podstawą idei „Wielkiego Izraela” są biblijne obietnice dane Abrahamowi, zapisane m.in. w Księdze Rodzaju 15:18:
„Twojemu potomstwu daję ten kraj – od Rzeki Egipskiej aż do Wielkiej Rzeki, rzeki Eufrat” (Biblia Tysiąclecia).
Ten obszar, obejmujący części dzisiejszego Egiptu, Izraela, Palestyny, Jordanii, Syrii i Iraku, funkcjonuje w tradycji religijnej jako granica Ziemi Obiecanej. Jednak już w starożytności był to raczej ideał niż realny projekt geopolityczny.
Współczesna idea „Wielkiego Izraela” została wprowadzona do dyskursu syjonistycznego przede wszystkim przez nurt rewizjonistyczny. Jego twórca, Włodzimierz (Ze’ev) Żabotyński, opowiadał się za stworzeniem silnego państwa żydowskiego rozciągającego się po obu stronach Jordanu. Jego program polityczny przewidywał odrzucenie kompromisów terytorialnych i dominację militarną jako środek przetrwania narodu żydowskiego (1).
Partie wyrosłe z rewizjonizmu, takie jak Herut (założona przez Menachema Begina) i późniejszy Likud, w programach wielokrotnie odwoływały się do nienaruszalności „biblijnej ziemi Izraela” i konieczności jej zasiedlenia. Program Likudu z 1999 roku głosił:
„Rzeka Jordan będzie wschodnią granicą bezpieczeństwa Izraela, a Jerozolima – niepodzielną i wieczną stolicą państwa Izrael.” (2)
Jednym z dokumentów często cytowanych jako dowód dążeń do hegemonii izraelskiej w regionie jest tzw. Plan Yinona z 1982 roku. Jego autor, Oded Yinon – były pracownik izraelskiego MSZ – opublikował tekst w piśmie „Kivunim” (wydawanym przez World Zionist Organization), gdzie sugerował, że długofalowym interesem Izraela jest rozbicie sąsiednich państw arabskich na mniejsze jednostki etniczne i religijne, aby osłabić ich zdolność oporu (3).
Choć Plan Yinona nie jest oficjalnym dokumentem państwowym, jego analiza struktury państw arabskich i zalecenie destabilizacji sąsiedztwa były postrzegane jako odzwierciedlenie geostrategicznego myślenia pewnych izraelskich elit politycznych i wojskowych.
Faktyczna polityka Izraela od 1967 roku – tj. po wojnie sześciodniowej i okupacji Zachodniego Brzegu, Wzgórz Golan i Strefy Gazy – zdaje się potwierdzać ambicje ekspansyjne. Nie tylko nigdy nie doszło do ich pełnego wycofania, ale przeciwnie: osadnictwo żydowskie zostało rozbudowane, a w niektórych przypadkach nastąpiła formalna aneksja (np. Wzgórz Golan w 1981 r. i Jerozolimy Wschodniej).
Religijni syjoniści z ruchów takich jak Gush Emunim deklarują, że „cała ziemia Izraela jest święta” i że nie może być przedmiotem kompromisu politycznego. Ich działania osadnicze są często chronione lub wręcz wspierane przez państwo (4).
Niektórzy historycy, jak np. Benny Morris (w późniejszych pracach), twierdzili, że głównym celem syjonizmu nie była ekspansja, lecz zabezpieczenie przestrzeni życiowej dla Żydów w obliczu zagrożeń (5). Z drugiej strony, wielu krytyków – jak Edward Said, Ilan Pappé czy Norman Finkelstein – postrzega dążenie do kontroli całego obszaru Mandatu Palestyńskiego jako ideologiczne dążenie do etnicznie żydowskiego państwa kosztem ludności palestyńskiej (6).
Koncepcja „Wielkiego Izraela” jest realnie obecna w ideologii wielu nurtów syjonizmu – szczególnie religijnego i rewizjonistycznego – oraz w działaniach praktycznych związanych z osadnictwem i aneksją terytoriów.
Projekt budzi o tyle duże wątpliwości, że żołnierze izraelskich sił okupacyjnych (IOF) byli wielokrotnie fotografowani podczas operacji w Strefie Gazy w mundurach z naszywką przedstawiającą mapę „Wielkiego Izraela”.
Mapa, widoczna na ramieniu, obejmuje nie tylko terytorium „Izraela”, ale także rozległe obszary sąsiednich krajów, w tym Jordanii, Palestyny, Libanu, części Syrii, Iraku, Arabii Saudyjskiej i Egiptu.
Zdjęcie żołnierza z kontrowersyjną naszywką pojawiło się w mediach społecznościowych, wywołując burzę reakcji. Krytycy twierdzą, że mapa odzwierciedla ekspansjonistyczne plany przypominające historyczne ambicje imperialne, porównując ją do nazistowskiej koncepcji „Lebensraum”, czyli przestrzeni życiowej. Naszywka nie jest oficjalną naszywką służb Izraela, lecz mimo to występuje na mundurach i jest dostępna w sprzedaży.
Interpretacja ta jest przedmiotem sporów od czasu powstania izraelskiej okupacji, a jej zwolennicy postrzegają ją jako spełnienie religijnej przepowiedni, a krytycy potępiają jako uzasadnienie ekspansji terytorialnej kosztem suwerenności sąsiednich państw.
![[the-greater-israel-map-2-2486514636.png]]